Tekst piosenki: Kacper HTA - Requiem feat Nicole Tymcio
Może łatwiej byłoby mi być idiotą.
Chwalić się ciuchami, łańcuchami i gablotą.
Nowymi kobietami zmienianymi każdą nocą.
Nie będąc gangsterem mógłbym wymachiwać bronią.
Może gdybym żył za nie swoje od kołyski.
Może gdybym pił z ziomalami stare whisky.
Może gdybym krył swoje emocje dla bliskich,
to byłoby ich więcej.
I nikt by nie strzelał w moje serce.
Nie wiem.
Nigdy się nie dowiem jak to jest
zawsze sam kontra reszta
ze mną agresja i stres.
Dalej niezrozumiany pogodziłem się ze sobą.
Kiedyś liczyłem na zmiany,
bo myślałem sercem, a nie głową.
Creepy jak Lobo mogłem wybrać freak i nie być sobą.
Niestety najlepiej smakuje zakazany owoc.
Nikt za ciebie nie przejdzie drogi, więc idę jak Frodo.
Zostanie po nas tylko słowo.
Po co udajesz, że jesteś kimś,
kim nie zostaniesz nigdy.
Już nigdy. Już nigdy.
Po co udajesz, że jesteś kimś,
kim nie zostaniesz nigdy.
Już nigdy. Już nigdy.
Maszyna nie będzie człowiekiem.
Czy naprawdę tylko liczy się twój wygląd?
Jesteś taka sama, jakich przed tobą był milion.
Leżysz sklonowana. Możesz kupić ją za bitcoin.
W sieci nowa drama przypomina tani sitcom.
Piękne ciała duszę mają często bardzo brzydką.
Coś tu nie pasuje, tak jak Dalajlama z grzywką.
Wszystko chcemy szybko. Wszystko ma być teraz
jak bateria się wyłączy wszyscy przestaniemy biegać.
Łatwo się można sprzedać albo jebać i się nie dać.
Nikt nie może mi powiedzieć, że coś dalej tutaj trzeba.
Trzeba wody stu z rana, trzeba pajdy, chleba,
a najwięcej zasad uczy ten, co pierwszy śpiewa.
Nie ma zrozumienia, są tylko rankingi.
A kiedy spadają, są jak wygaśnięte linki
bezpowrotne.
Potem noce zimne są samotne.
Nikt ich nie pamięta, gdy są stare, bezrobotne.
Po co udajesz, że jesteś kimś,
kim nie zostaniesz nigdy.
Już nigdy. Już nigdy.
Po co udajesz, że jesteś kimś,
kim nie zostaniesz nigdy.
Już nigdy. Już nigdy.
Maszyna nie będzie człowiekiem.
Sprawdź interpretację na Wersuj.pl
Dodaj adnotację do tego tekstu »
Historia edycji tekstu