Tekst piosenki: Matylda/Łukasiewicz - Myszka
Dzień się wytarł od naszego bycia
od chodzenia ci w myślach
wyszłam z domu by zapomnieć pół życia
zapomniałam po co wyszłam
odmieniłam cię we wszystkich czasach
wciąż się coś nie zgadza
miałeś wyjść mi z głowy jak po fajki
na pięć minut
przez dwa lata nie wracasz
tak czekałam długo, że wystygłam
od czekania aż wyschłam
miałam wrócić ci do snu jak myszka
tak przepraszam, że nie przyszłam
się nie złapaliśmy w klatce jutra
jakoś jest inaczej
jak dzieciaki krzyczeliśmy sobie że na zawsze
rzuciłeś tak się nie bawię
rozpłynąłeś mi się w myślach
cały ty cały ty
zapomniałeś nas dopisać
prawie my prawie my
a mogliśmy leżeć w trawie
czemu się bałeś
świat się nie rozsypie
dopóki nie wstaniesz
gdzieś mignąłeś zapisany w bliznach
ale już przywykłam
mieliśmy się później spotkać w myślach
lecz wyszedłeś zanim przyszłam
chciałabym Cie chociaż minąć w bramie
tylko tak przypadkiem
I zapytać tak po prostu co u Ciebie słychać
rano zjemy śniadanie
rozpłynąłeś mi się w myślach
cały ty cały ty
zapomniałeś nas dopisać
prawie my prawie my
a mogliśmy leżeć w trawie
czemu się bałeś
świat się nie rozsypie
dopóki nie wstaniesz
Sprawdź interpretację na Wersuj.pl
Dodaj adnotację do tego tekstu »
Historia edycji tekstu