Tekst piosenki:
Mayonaka no utaga sakenda
Boku hontou wa ano hi kara zutto
Akaku sukitooru yuugure no ato
Hoshi tachi wa sora ni tsuwari
Sorezore no oto kanadeteitta
Sunao ni nare to iware nakutemo
Namida wa mou
Boku no omoi tsurete ashi moto de
Chiisana umi ni natta
Sora wa ugokanai
Higa nobori oriru dake
Jimen wa ugokanai
Kimi ga arukuka arukanaika dake da
Mayonaka no uta ga sakenda
Boku hontou wa hitori ga kirai da dai kirai da
Taisetsu wo shitte shimatta ano hi kara zutto
Ah shiawase nante chiisana SPOON de
Tsukueru kurai de jyuubun nanda
Wakeaeru hito ga iruka inaika dake da
Tsuyogaru tabi ni hibi ga hairu
Kokoro wa sou
Marude garasu zaiku ga miseru hakanai yume
Junsui o butsuke au no ga kowai kara
Bokura wa mina
Sune ta furi o shite futoumei na
Sekai ni sumitsuita
Omotai jiyuu o
Hikizut te arui te ta
Wakare ga kuru tabi
Sora ga toozakatteku you ni mieta
Sayonara no ame ga tsubuyaita
Hirai ta mama no kasa ga aru n'da
Koko ni aru n'da hirai ta mama no
Yasashi sa ga kono mune ni zutto
Ah boku ni wa mada akirame te inai
Saikai ga aru yakusoku ga aru
Hoshikuzu o beddo ni shite
Nemut teru ano hito ni
Kisetsu no nai
Machi ni shagami komu otokonoko
Atama o nade te kureru hito ga
I nakat ta dake soredake na noni
Hoshi to mitsume au
Samu gari na kodomo tachi
Mayonaka no uta ga sakenda
Boku hontou wa hitori ga kirai da dai kirai da
Hitori bocchi de ikite yukete
Shimau nante koto
Ah shiawase nante chiisana SPOON de
Kiku eru kurai de juubun na n'da
Wake aeru hito ga iru ka inai ka dake
Mayonaka no uta wa sakebu yo
Boku hontou wa boku hontou wa sabishikatta
Taiyou no mabushisa ni kakikesaretemo
Saa hata o furou ka kata o kumou ka
Tada utaou ka dore demo ii yo
Wake aeru kimi ga iru ka
Inai ka dake da yo
Dodaj adnotację do tego tekstu »
Historia edycji tekstu
Komentarze (5):
A brzmi :
Wykrzyczałem piosenkę w środku nocy
Ja naprawdę od tamtego dnia ciągle...
Po krystalicznie czerwonym zmierzchu gwiazdy rozbłysły na niebie i różne dźwięki rozbrzmiały
Nikt nie mówił, bym się otworzył,mimo to
Moje łzy spłynęły wraz z myślami
I pod moimi nogami stworzyły małe morze
Niebo się nie porusza tylko słońce wschodzi i zachodzi
Ziemia się nie porusza tylko ci którzy po niej chodzą...
Wykrzyczałem piosenkę w środku nocy
Ja naprawdę nienawidzę być samotny
I od tamtego dnia wiem co jest naprawdę ważne...
Wszystko co potrzebuję to możliwość mierzenia szczęścia małą łyżeczką
Tak długo jak mogę się nim s kimś dzielić
To była tylko kwestia ukazania mi życzliwości
Chłopcu tulącemu swe kolana w czasie kiedy nikt inny tego nie zrobił
Ale i tak...
Te dzieci,wrażliwe na zimno,patrząc w gwiazdy...
Wykrzyczałem piosenkę w środku nocy
Ja naprawdę nienawidzę być samotny ponad wszystko
Nienawidzę żuć kompletnie sam...
Wszystko co potrzebuję to możliwość mierzenia szczęścia małą łyżeczką
Tak długo jak mogę się nim z kimś dzielić
Wykrzyczę piosenkę w środku nocy
Ja byłem naprawdę,naprawdę
Samotny
Nawet jeżeli byłbym usunięty prze przez promienie słoneczne...
Teraz choć ! Niech prowadzi nas droga
Stań ze mną ramie w ramię
Albo po prostu śpiewaj
Niezależnie od tego jak jest dobrze
Tak długo jak ty będziesz tu by się dzielić ze mną...
Północna piosenka, którą wykrzyczałem brzmiała „Szczerze mówiąc, to od tamtego dnia, ja…”
Zmierzch zabłysnął, a gwiazdy zajęły swoje miejsca na niebie, grając na różne melodie
Nie mogę chyba powiedzieć o sobie, że stałem się bardziej szczery
Łzy łączą się z mymi uczuciami, formując malutkie morze u moich stóp
Niebo zamarzło w bezruchu, słońce po prostu wschodzi i zachodzi
Ziemia się już nie porusza, wciąż tylko idziesz, lub stoisz w miejscu
Północna piosenka, którą wykrzyczałem brzmiała „Szczerze mówiąc, nie lubię być sam… Nienawidzę tego”
Od tamtego dnia zdążyłem już zrozumieć co jest naprawdę ważne
Mała łyżeczka chyba wystarczyłaby, aby nabrać nią nieco szczęścia
Ale czy mam kogoś, z kim mógłbym się nim podzielić, czy muszę zachować je dla siebie?
Kolejne pęknięcie pojawia się na powierzchni, za każdym razem kiedy udaję, że jestem silny, dlatego wydaje mi się, że moje serce musi być zrobione ze szkła, niczym puste marzenie
Ponieważ boimy się naśmiewania się z niewinności, każdy z nas wciąż udaje
Jakgdybyśmy ugrzęźli na dobre w tym mętnym świecie
Szedłem dalej, obarczony ciężarem wolności
Za każdym razem, kiedy miało nadejść rozstanie, wydawało mi się, że niebo zaraz znów zamrze
Żegnaj, mamrotałem w deszczu „Możesz pożyczyć moją parasolkę, po to tu jest”
Dam ci tę życzliwość, która od zawsze była w moim sercu
Wciąż nie przestałem mieć nadziei na ponowne spotkanie, to obietnica
Którą składam osobie, która śpi na gwiezdnym pyle, jako łożu
W mieście, gdzie nie ma już pór roku (gdzie czas stanął w miejscu), kuli się mały chłopiec
Nie ma nikogo, kto po prostu pogłaskałby go po głowie, jednak mimo tego…
Dzieci, które marzną na wietrze gapią się na gwiazdy
Północna piosenka, którą wykrzyczałem brzmiała „Szczerze mówiąc, nie lubię być sam… Nienawidzę tego”
Zawsze żyłem sam, w odosobnieniu
Mała łyżeczka chyba wystarczyłaby, aby nabrać nią nieco szczęścia
Ale czy właściwie jest ktoś, z kim mógłbym się nim podzielić, czy muszę zachować je dla siebie?
Północna piosenka, którą chciałbym wykrzyczeć brzmi „Szczerze mówiąc… Szczerze mówiąc… Byłem… bardzo samotny”
Nawet jeśli wymazało to płomienne słońce
Chodź, zawsze możesz pomachać chorągiweką, wejść komuś na barana, albo po prostu coś zaśpiewać
To tylko kwestia tego, czy jest ktoś z kim mógłbyś się tym dzielić