Teksty piosenek > P > PWRD > Zmarnowane talenty
2 555 744 tekstów, 31 825 poszukiwanych i 1 126 oczekujących

PWRD - Zmarnowane talenty

Brak teledysku
Dodaj teledysk
Tekst dodał(a): kondziu91 Edytuj tekst
Tłumaczenie dodał(a): brak Dodaj tłumaczenie
Teledysk dodał(a): brak Dodaj teledysk

Tekst piosenki:

Był wspaniałym aktorem - cokolwiek by nie zagrał,
Gotów byłeś uwierzyć, że to prawda.
Jego aktorski warsztat nie miał sobie równych,
Jeżeli obsadzali go w rolach to przeważnie w głównych.
Od Don Juana do Hamleta - w teatrze miał niezagrożony etat.
Jednak ten, który na scenie błyszczał jak diament,
Schodząc z niej stawał się zwykłym chamem.
Zachlane wszystkie wieczory po spektaklach,
Gdy wracał nad ranem, nie poznawała go matka.
Mówił: "Mamo, większość aktorów za kołnierz wylewa"
Jednak on wylewał więcej niżby się spodziewał,
Wiesz jak to się nazywa? Delirium tremens.
Doszło nawet do tego, że zemdlał na scenie.
Ciśnienie miał wysokie, gdy dodał do tego alkohol
Jego życie stało się katastrofą.
W głównej roli żaden reżyser go nie angażował,
Zaczął grywać głównie w epizodach.
Skończyła się jego wielka kariera aktorska,
Mówią że po którymś spektaklu wylądował w Tworkach.

Ty też ich znasz - zmarnowane talenty
Uważaj, abyś Ty nie był następny.
Doceń dar, który od Boga dostałeś,
Bo powiedzą o Tobie "kolejny zmarnowany talent". x2

Był jednym z lepszych muzyków, uczeń był z niego pilny
Mówili, że na muzyce zna się jak nikt inny.
A oprócz zapału, który wkładał w naukę,
Miał talent, co razem dawało niezły skutek.
Na jego występach sala była zawsze pełna,
Tyle pasji i radości życia było w tych dźwiękach.
Każdy kto tego słuchał dawał się ponieść.
Spytasz w takim razie jak nastąpił jego koniec,
Więc Ci powiem, jak skończyła się historia muzyka
To co go zniszczyło, to własna pycha.
Kiedy ktoś wypytywał go o innych artystów,
Przeważnie, używał tych słów:
"Ja jestem największy, tamci są mali."
Dziś już nikt go nie zaprasza do koncertowej hali,
Nikt nie chce mieć do czynienia z pacjentem,
Który siebie uważa za świata pępek.

Ty też ich znasz...

Był świetnym malarzem, liczył dwadzieścia kilka wiosen,
Ale własny talent wciągnął nosem.
Biały proszek stał się jego muzą.
Słyszałeś o artystach co stereotypy burzą.
Zapowiadał się świetnie, nie był jednym z tych nadętych,
Wszyscy myśleli, że nie ma swej achillesowej pięty.
Niepojęty był jego sposób bycia jak na plastyka
Nie miał bródki ani szalika.
Styl miał własny, bez banałów, 100% oryginał,
Stopniowo z każdym rokiem na wyżyny się wspinał,
Kiedy skończył ASP już było głośno o nim,
Chociaż większość swoich prac podpisywał "Anonim".
I niestraszne mu były przejściowe problemy,
Do momentu w którym nie stracił twórczej weny.
I zamiast poczekać, aż wróci spokojnie,
Wciągnął się i nikt go już z tego nie wyciągnie...

Ty też ich znasz...

 

Dodaj adnotację do tego tekstu » Historia edycji tekstu

Tłumaczenie :


Autor:

(brak)

Edytuj metrykę

Komentarze (1):

flicka 1.02.2010, 14:19
(0)
błędy są w tym tekście, powinno być wokół kumpli wielu, a nie obok i nie tak jest coś z tą linijką: "Piją ją władcy gdy strasznie chcą się zdynić/", moim zdaniem powinno być: piją ją chłopcy gdy smak czystej chcą zmienić, ale też nie mam 100% pewności

tekstowo.pl
2 555 744 tekstów, 31 825 poszukiwanych i 1 126 oczekujących

Największy serwis z tekstami piosenek w Polsce. Każdy może znaleźć u nas teksty piosenek, teledyski oraz tłumaczenia swoich ulubionych utworów.
Zachęcamy wszystkich użytkowników do dodawania nowych tekstów, tłumaczeń i teledysków!


Reklama | Kontakt | FAQ | Polityka prywatności | Ustawienia prywatności