Tekst piosenki:
Jeśli brak sił, by powstać, to na przekór wrogom
Wszystkiemu sprostam, gdy inni nie pomogą
A Wy - zamknięci w kokon - nie wychylajcie głów
Bo mam ogromny zasób krzywdzących Was słów
I powtórzę znów że każdy cios w moją stronę
Psychicznie mnie umacnia, jeszcze przyjdzie moja kolej
I pokażę Ci matole twoją rolę w tym teatrze
Ja jako reżyser, będę na błazna patrzeć
Wbijam na wstęp za ster, no właśnie, Ty patrz się
Od dzisiaj nie zaśniesz, to błędnych owiec pasterz
To jasne, że zgaśniesz szybciej niż zabłysłeś
Oto walczących zastęp, i wrzasnę, że mi zbrzydłeś
mój występ,to przykre, że jesteś już przegrany
Porażki lizłem, więc piznę w membrany
Pięści zacicisnę, i krzyknę jako wygrany
Pozostawiając bliznę, rolę się pozamieniały
Refren:
Wrogowie - strzał! Hejterzy - Strzał!
Pseudoprzyjaciele - Strzał! Idioci - Cel, pal!
I ponownie strzał! Popraperzy - strzał!
Skurwiele - strzał! Pocisk - Cel, pal!
[2]
Przeszedłem nie jedno, i wiem już na pewno
pomocna dłoń z zewnątrz to interesowny bełkot
Wiem którzy będą do końca tu ze mną
Wiem co to jedność, przyjaźń i braterstwo
Uderzyłem w sedno, to dla Was obcy temat
Jesteście jak Barbie co co miesiąc zmienia Kena
Strzał dla Was na refrenach, niech zeżre Was trema
Jeszcze wyjdę z tego cienia i w proch Was pozamieniam
wystąpicie w trenach - śmierć 20 jeden jeden
Zmarł tragicznie przez intelektualną biedę
I przy tekście siedzę, nie bredzę jak TV konon
Buduję swoją twierdzę i wciąż twierdzę tak samo
Wór na ryj chamom jadącym po opinii
Napędzacie tylko bujdą agresora silnik
W darciu mordy silni tylko do osób trzecich
Modlę sie do boga, abyście nie mieli dzieci.
Dodaj adnotację do tego tekstu »
Historia edycji tekstu
Komentarze (0):