Tekst piosenki:
Na linii horyzontu my, bo nad nami jeszcze nieprzedarte szlaki gwiazd, jesteśmy tutaj po to by
dosięgnąć ich, chwytać to co nasze w garść.
Na linii horyzontu my, bo nad nami jeszcze nieprzedarte szlaki gwiazd, jesteśmy tutaj po to by
dosięgnąć ich, chwytać to co nasze w garść.
Położ sie przy mnie by liczyć gwiazdy.
Jedna,druga, nie spada żadna i nie daj se wmówić że nie czas by marzyć, poprostu ktoś nas sprawdza.
Sam wyrwę z losu gardła wszystko co należy do mnie i obiecuję sposób znajdę by zrobić to, nim czas nas połknie.
A może już połknął i nie ma odwrotu, we krwi zaszczepił nam dorosłość poprostu się ockniesz i powiesz: daj spokój.
Łukasz, czas się ocknąć.
Sam pójde szukać czegoś ponad rozciągniętego na nieboskłonach,obiecuje nim niebo skona: znajdę to, znajdę to.
Poleżmy przez kwadrans jeszcze albo beszczelnie przez trzy kwadransy,
a jeśli obiecam że jutra nie będzie poleżysz tak ze mną jeszcze piętnaście,
jeśli obiecam że patrze na naszce da-da-da-dante niebosko sie czuję.
Czysta komedia z tu tym całym hajsem, na dole, patrze w górę.
Szczerze to troche komedia ze wszystkim jak przez dwie dekady uczyłem się niszczyć,
ludzi zostawić to wszechświat jest bliższy więc wszechświat mam na dłoni jakby dzis Ja, Ty, czas i gwiazdy
i chciałbym tylko sprawdzić, jakie to uczucie gdy masz cały wszechświat w garści.
Na linii horyzontu my, bo nad nami jeszcze nieprzedarte szlaki gwiazd, jesteśmy tutaj po to by
dosięgnąć ich, chwytać to co nasze w garść.
Na linii horyzontu my, bo nad nami jeszcze nieprzedarte szlaki gwiazd, jesteśmy tutaj po to by
dosięgnąć ich, chwytać to co nasze w garść.
Dodaj adnotację do tego tekstu »
Historia edycji tekstu
Komentarze (0):