Twoja miłość jest kłamstwem.
Kłamałeś, mówiąc, że za mną tęsknisz.
Kłamałeś, mówiąc, że do mnie wrócisz.
Wszystko co mówisz to jedynie kłamstwa.
Obiecałeś, że mnie ochronisz, kłamałeś.
Kłamałeś, że beze mnie nie potrafisz żyć.
Na co te wszystkie obietnice,
jeśli i tak masz zamiar odejść?
To musisz być ty, nie, nie,
nie chcę nikogo innego.
Dlaczego stale mnie odpychasz,
dlaczego ciągle odrzucasz mą dłoń?
Jak to się stało,
dlaczego tak to się potoczyło?
Wiem, że nie powinnam tego robić,
ale nie mogę pozwolić Ci odejść.
Twoja miłość jest kłamstwem.
Kłamałeś, mówiąc, że za mną tęsknisz.
Kłamałeś, mówiąc, że do mnie wrócisz.
Wszystko co mówisz to jedynie kłamstwa.
Obiecałeś, że mnie ochronisz, kłamałeś.
Kłamałeś, że beze mnie nie potrafisz żyć.
Na co te wszystkie obietnice,
jeśli i tak masz zamiar odejść?
Kochanie, nie opuszczaj mnie.
Kłamstwo, dlaczego ranisz w ten sposób?
Kłamstwo, dlaczego mnie tak zasmucasz?
Mimo, że pragnę, by był to sen, nic z tego.
Co zrobić, co mam począć, kiedy odejdziesz?
Czy tak miała wygasnąć nasza miłość?
Jesteś taki okrutny, jesteś bezlitosny,
skoro doprowadzasz mnie do łez.
Twoja miłość jest kłamstwem.
Kłamałeś, mówiąc, że za mną tęsknisz.
Kłamałeś, mówiąc, że do mnie wrócisz.
Wszystko co mówisz to jedynie kłamstwa.
Obiecałeś, że mnie ochronisz, kłamałeś.
Kłamałeś, że beze mnie nie potrafisz żyć.
Na co te wszystkie obietnice,
jeśli i tak masz zamiar odejść?
Mówiłeś bym odeszła, kłamałeś.
Kłamałeś, bym nie wspominała przeszłości.
Kłamałeś, mówiąc, bym zapomniała o Tobie
i abym nigdy nie próbowała Cię odnaleźć.
To wszystko kłamstwa!
Kłamałeś, mówiac, że z nami koniec.
Być może jestem nierozsądna,
ale nie ważne ile o tym myślę,
to wiem, że nie potrafię bez Ciebie żyć.
Proszę, wróć...
Czu-czu-czu-czuję jakbym umierała.
Bez Ciebie nie potrafię nic zrobić.
Ty-ty-ty-tylko nieustannie płaczę.
Nie jestem w stanie się pożegnać.
Me, me, me serce znów mnie boli.
Myślę, że postradałam zmysły, zwariowałam.
Błagam, wróć, wróć do mnie...
Historia edycji tłumaczenia
Komentarze (1):